Uczelnia i kultura? A komuż to potrzebne...

b_220_220_16777215_00_images_2015_foto1.jpgKonferencja Rektorów Uczelni Artystycznych wystąpiła w 2013 roku z projektem – napisałem ten projekt i uzasadnienie – nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym, konkretnie: przywrócenia obecności kultury w tej ustawie. Projekt złożono ministrom kultury i szkolnictwa – Bogdanowi Zdrojewskiemu i Barbarze Kudryckiej. Od Zdrojewskiego dokument schodził na coraz niższe biurko, po dwóch miesiącach wymęczono odpowiedź: wyjaśniono mi czym była studencka kultura, wyłożono jak dużo minister zrobił dla kultury w szkołach podstawowych i średnich, jak ogromnie troszczy się o kulturę studentów w rozmowach z min. Kudrycką. Barbara Kudrycka uznała, że odpowiadać nie warto.
Gdy jesienią nowelizacja nabrała tempa, wystosowałem apel do wicemarszałka Jerzego
Wenderlicha, przewodniczących sejmowych i senackich komisji kultury, edukacji, młodzieży oraz ich zastępców; w sumie – do ośmiu posłów i senatorów (w tym czterech nauczycieli akademickich). Od nich – żadnej odpowiedzi.

 

Całość artykułu „Uczelnia i kultura? A komuż to potrzebne...” w w Scenie 3-4 (83-84) 2015