Z pamięcią o przeszłości – nowy początek

Czytaj więcej: Z pamięcią o przeszłości  – nowy początek
Teatr Tacka Uniwersytet Gdański Ubu Król.
Fot. Źródło http://www.ack.ug.edu.pl/

Nie będzie podsumowania, ogólnej oceny, postulatów. Zróżnicowanie zespołów jest ogromne – jedne działają kilkanaście lat i mają poważny dorobek, inne dopiero co powstały. Większość korzysta z pomocy profesjonalnych reżyserów, nieliczne wyłoniły własnych liderów lub doprowadziły do premiery dzięki koleżeńskiej samopomocy. Uznaliśmy więc, że najwłaściwszą formą relacji jest opisanie obejrzanych przedstawień. Z tego opisywania jednak wynika, że jest coś wspólnego – problem repertuaru. Na pewno uczestniczące w festiwalu teatry zdecydowanie wybierają rozwiązanie bezpieczne, sięgają po „gotowce”, co najwyżej poddając je niewielkiej adaptacji, przeważnie sprowadzonej do skrótu. Na pewno też nie mają zamiaru mówić o sobie, o swoich problemach, swoim widzeniu rzeczywistości, swoim miejscu w świecie. Co łączy niemałą rzeszę członków tak różnych zespołów? Wydaje się, że spoiwem jest chęć bycia razem oraz chęć bycia na scenie, grania. Zwłaszcza to pierwsze trzeba szanować, bo tu może być zaczyn budowania szerszej niż jedna grupa wspólnoty. Autorów tej relacji łączy natomiast przekonanie, które niechaj będzie pointą: to był bardzo dobrze zorganizowany festiwal.


Justyna Gołęcka, Gabriela Stankiewicz, Maciej Tomaszewski

 

Całość artykułu „Z pamięcią o przeszłości  – nowy początek” w Scenie 2 (86) 2016

Bunt się ustatecznił?

Czytaj więcej: Bunt się ustatecznił?
Spektakl Niktowie Teatru Graciarnia z Krakowa.
Fot. Szymon Zygma.

 

W podsłuchanej w kuluarach rozmowie dziennikarza z przedstawicielką organizatorów festiwalu padło pytanie: „co właściwie kontestujecie?” – i zabrakło satysfakcjonującej odpowiedzi. Sami twórcy, pytani o motywy swojego przyjazdu na lubelskie spotkanie młodego teatru, mówili o chęci zaprezentowania owoców swojej pracy, o zdobywaniu doświadczenia, o integracji ze środowiskiem artystycznym. Zagadnienia związane z postawami i światopoglądem nie stanowiły też clou obrad na towarzyszącej festiwalowi konferencji. Jedna z prelegentek stwierdziła, że nurt kontestacyjny jest dziś reprezentowany przez teatr nawiązujący do wartości chrześcijańskich, bo te we współczesnej Polsce są marginalizowane. Trudno dyskutować, gdy tak stawiana jest sprawa podczas sesji odbywającej się w gmachu Katolickiego (!) Uniwersytetu Lubelskiego. Poza takimi sporadycznymi głosami, słowo-klucz festiwalu – kontestacja – pozostawało przemilczane. A przecież skoro spotykamy się pod wspólnym hasłem, to nie powinno ono być nam obojętne ani puste. Zastanowiło mnie: jeśli nie idzie tu o kwestionowanie zastanego porządku, to o co? Jak inaczej rozumieć program zawarty w nazwie festiwalu?

Małgorzata Lipska

 

Całość artykułu Małgorzaty Lipskiej „Bunt się ustatecznił?” w Scenie 2 (86) 2016

50 lat Teatru STU – Jubileuszowe wyznania

Czytaj więcej: 50 lat Teatru STU – Jubileuszowe wyznania
Tadeusz Smolicki – Wspomnienie z lat 1971-75.
Rysunek wykonany na 25-lecie Teatru STU.

 

Żeby dobrze rozumieć czyjeś pięćdziesięciolecie, trzeba mieć co najmniej lat …siedemdziesiąt. To uprawnia mnie to wyznań historycznych tego wieczoru, jaki obecni tu dwudziestolatkowie obchodzić będą mogli za równe lat pięćdziesiąt .Moje wspomnienie zajmuje trzy ważne dla mnie karty pamięci.
Karta pierwsza – to postać Ojca Dyrektora, współzałożyciela Teatru STU – taką skrótową nazwą przeszła do historii teatru grupa, której droga do zawodowstwa wiodła od  rewolucji, jakiej dokonała w światowym ruchu teatru niezależnego. Krzysztof Jasiński to nie tylko wypróbowany druh, to także bohater wielu moich publikacji oraz dokumentów filmowych i telewizyjnych. Przynajmniej trzy z nich, z trzech dekad historii jego Teatru, mówią wszystko swoimi tytułami: Żyć jak Krzysztof (1977), Kłopoty z Jasińskim (1980), Jasiński, Kantor i… głębsze znaczenie (1990). Bardzo prywatnie rok 2016 uznaję rokiem Krzysztofa Jasińskiego. Namawiam usilnie do tego całe teatralne środowisko, nie tylko dlatego, że jako człowiek teatralnej branży podziwiam   hart ducha i niezłomność artystycznego trwania mojego Przyjaciela. Po prostu – tacy zdolni ludzie i  odważni artyści to są najlepsze światowe wizytówki Polski.

 

Krzysztof Miklaszewski

 

Całość artykułu „Jubileuszowe wyznania” w Scenie 2 (86) 2016