Rewanż zlekceważonych

Krajowy Zjazd Miłośników Teatru 1966 Warszawa. Fot. Archiwum TKT.

W dwóch miastach – Bydgoszczy i Kaliszu – rozegrały się w teatrach podobne wydarzenia. Mimo wysokiej samooceny dyrekcji, wspieranej kategoryczną ofensywą zewnętrznych sprzymierzeńców i mediów, lokalna władza nie przedłuża kontraktu – ogłasza konkurs, który dotychczasowe kierownictwo przegrywa. W obu przypadkach dotyczy to sceny, lokującej się w nurcie teatru krytycznego  (inne autocharakterystyki: politycznie zaangażowany, progresywny). Ciekawe czy liderzy tego nurtu zorientowali się jakie popełnili błędy. I który błąd był decydujący.
Teatrem Polskim im. H. Konieczki w Bydgoszczy przez osiem lat kierował Paweł Łysak, po jego odejściu (2014) ogłoszono konkurs. Wygrał – mocno popierany przez poprzednika – Paweł Wodziński. Zadeklarował kontynuację dotychczasowej linii. Niebawem okazało się, że zapowiedź realizuje, ale znacznie silniej kieruje scenę w stronę faworyzowanego przez część środowiska „teatru krytycznego”. Pojawili się nowi reżyserzy, nowi aktorzy, zmienił się charakter Festiwalu „Prapremiery”, prowadzonego przez Teatr. Część zespołu podnosiła wartość linii programowej jako „związanej tematycznie z równościowymi i demokratycznymi projektami społecznymi”. Stronnicy dyrekcji – część krytyki i środowiska – chętnie podkreślali ogólnopolskie sukcesy: zaproszenia na festiwale, zdobyte nagrody. Inaczej widzieli sytuację bydgoscy teatromani – widownia pustoszała, coraz więcej było głosów krytycznych.
Kiedy prezydent Bydgoszczy zapowiedział ogłoszenie konkursu, część zespołu wyraziła sprzeciw – wystosowała list otwarty, po spektaklach odczytywała ze sceny „protest”, w sukurs przybyły media. Konkurs został ogłoszony, zgłosiło się 7 kandydatów. Termin rozstrzygnięcia przez komisję ustalono na 17 marca. I wtedy opinia publiczna została zaalarmowana dwoma zbiorowymi oświadczeniami. To bardzo ważne dokumenty – odnoszą się do sytuacji Teatru Polskiego w Bydgoszczy, ale w istocie składają się na syntezę – wskazują na jeden z najważniejszych, najtrudniejszych i najbardziej zakłamywanych problemów  polskiego życia teatralnego. Pierwszy (w kolejności) dokument to „Otwarty list poparcia środowiska artystycznego dla kandydatury Pawła Wodzińskiego”, podpisany przez 35 (przeważnie Warszawa) twórców teatru, badaczy, krytyków, dziennikarzy. Drugi – „Petycja ws konkursu na dyrektora Teatru Polskiego” jest sygnowany przez bydgoskich „twórców teatru, literatury, sztuk plastycznych, a także widzów teatralnych”. Pierwszy nazwać można „olimpijską narracją” (termin z poetyki – trafny bo mieści się w nim wszechwiedza i patrzenie z dystansu) teatralnych autorytetów, drugi komentarzem tubylców. Zestawienie fragmentów tekstów pozwala wydestylować dwuskładnikową (pozornie!) esencję. Dokonajmy tego zestawienia, kierując reflektor na dwie sprawy.

 

Lech Śliwonik

 

Krajowy Zjazd Miłośników Teatru 1966 Warszawa. Fot. Archiwum TKT.

 

Całość artykułu w Scenie 1-2 (89/90) 2017